Z samego rana abrałem się do zwiedzania terenów watahy. Były piękne, a szczegulnie wodospad. Siedziałem nad nim przez dwie godziny gdy nagle zobaczyłem Moon. Ona też mnie zobaczyła.
- Cześć, co robisz?- zapytałem
-Poluję na królika.- odpowiedziała.- A ty?
-Patrzę na wodospad i rozmyślam.- odpowiedziałem
Przez chwilę stała w milczeniu i nagle żuciła się na królika. Przez chwilę się z nim szarpała, a późej przywołała mnie na " śniadanko". Po zjedzeniu udałem się do mojej jaskini by odpocząć, ale coś nie dawało mi spokoju. Cały czas wydawało mi się, że ktoś mnie opserwuje. Ale to pewnie tylko zwidy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz