Chhodziłem po lesie i zobaczyłem Picallo. Podszedłem do niego. - Cześć
Picallo, co tu robisz? - spytałem. - Nic, po prostu tu stoję - odparł. -
"Po prostu tu stoję" - mruknąłem, tak by to usłyszał. - Tak, stoję tu, a
ty co? Nie? - spytał się z uśmiechem. - Nie, wiesz? - spytałem
uśmiechając się. Jeszcze chwilę się tak przekomarzaliśmy, po czym
zaczęliśmy się śmiać. Nagle Picallo krzyknął - Night, za tobą! - Nie
zdążyłem popatrzeć do tyłu, gdyż coś mnie walnęło z tyłu w głowę, po
czym padłem nieprzytomny.
<Picallo, dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz