piątek, 11 stycznia 2013
Od Night' a
Była bardzo wczesna godzina. Otworzyłem oczy. Wstałem, nie byłem już śpiący. Rozciągnąłem się i poszedłem sprawdzić jak jest późno. Patrzyłem na słońce - Hmm. Na oko jest 5 rano... Czemu się tak wcześnie obudziłem? - pomyślałem. Wyszedłem z jaskini i napotkałem siostrę. - Cześć Luna - powiedziałem. - Też się teraz obudziłeś? - spytała. - Jak widać... - odparłem. Przeczuwałem że coś się stanie. Poszedłem do jaskini Picallo. - Cześć Picallo - powiedziałem, bo zobaczyłem go w połowie drogi. Reszta wilków (przynajmniej dzisiaj) spała jeszcze. Poszedłem na polanę. Nagle coś mnie walnęło. Obejrzałem się i nie wiem czemu byłem teraz bardzo senny. Zasnąłem. Lecz nie był to zwykły sen.
***
Obudziłem się. Byłem na polanie. Próbowałem wstać. Jakoś wstałem lecz strasznie mnie to bolało. Idąc do watahy spotkałem Hardę. - Night, co Ci się stało?! - wykrzyknęła. Obejrzałem moje ciało i zobaczyłem różne zadrapania (do krwi) , otarcia itp. Czułem się coraz gorzej. - Night? Night! - zawołała Harda. Lecz ja nic już nie słyszałem. Zemdlałem.
<Harda? dokończysz?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz